Głupota, za którą płacimy wszyscy

0
796
Wypalanie traw - zdjęcie z kabiny wozu strażackiego

Wypalanie traw to ogromny problem, powtarzający się co roku. Mimo kampanii informacyjnych ludzie wciąż wierzą, że to sposób na użyźnienie gleby, albo szybka forma wiosennych porządków…. OTÓŻ NIE! Jest takie strażackie powiedzenie, że jeśli masz zamiar podpalić trawę, to lepiej podpal sobie d..ę… I jedno, i drugie jest tak samo głupie, ale na tym drugim ucierpisz tylko ty, podpalaczu. Otrzymaliśmy w tej sprawie list od prezesa wińskiej OSP,  Tomasza Wocha. Przeczytajcie, udostępniajcie, lajkujcie.

Dla nas, strażaków, wczesna wiosna nie kojarzy się dobrze, bo jest to okres wzmożonej pracy. Fundują nam ją sami mieszkańcy. Przełom marca/kwietnia to czas, który ludzie wykorzystują na nadrabianie ubiegłorocznych zaległości, bo po co robić ostatni pokos traw wokół swojej działki/pola jak wystarczy rzucić zapałkę ?? Tylko nikt nie liczy się z konsekwencjami takiego zachowania. Początkowo błahe podpalenie skrawka trawy może doprowadzić do dużej tragedii rodzinnej (swojej lub sąsiada). Wystarczy podmuch wiatru w przeciwnym kierunku niż to sobie podpalacz założył i ogień przedostaje się na posesję… Zaczyna trawić budynki gospodarcze, albo mieszkalne – i przez jedną zapałkę można w zaledwie kilkunaście minut pozbyć się dorobku całego życia. I do kogo wtedy będziesz miał/a pretensję ?? Do wiatru? Do strażaków, że za wolno jechali ??

Tegoroczne statystyki mówią same za siebie. Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Wińsku w tym roku wyjeżdżała do zdarzeń już 25 razy (stan na dzień 26.03.2022), z czego AŻ 11 to pożary traw i nieużytków spowodowane celowym działaniem człowieka. Każdy taki wyjazd to ogromne straty dla środowiska naturalnego, których odbudować się nie da. Często w trawach zalegają śmieci (opony, plastiki itp.), które potęgują emisję substancji niebezpiecznych powstałych w procesie spalania do atmosfery. Każda interwencja to narażenie życia i zdrowia nas, strażaków,  gdy podejmujemy działania na nieznanych nam terenach, gdzie czyhają niebezpieczeństwa w postaci zbiorników pod ciśnieniem (opakowania po dezodorantach, piankach montażowych itp.), które pod wpływem wysokiej temperatury wybuchają i mogą zrobić krzywdę strażakowi pracującemu w ich zasięgu. Niejednokrotnie na terenie kraju dochodziło do tragicznych sytuacji, kiedy to strażak tracił życie podczas walki z pożarem nieużytku. Bywało, że w zniszczeniu ulegał drogi sprzęt taki jak: samochody ratowniczo – gaśnicze, sprzęt i armatura wodna służąca do budowania linii gaśniczych oraz umundurowanie. Każdorazowe uruchomienie syreny wiąże się również z uszczupleniem budżetu Gminy Wińsko, która przeznacza środki pieniężne na utrzymanie gotowości bojowej każdej jednostki OSP z terenu swojej gminy (w naszym przypadku sześciu), a pochodzą one wyłącznie z Twoich podatków.

Podsumowując, apeluję do wszystkich, którym kiedykolwiek przeszło przez myśl robienie porządków ogniem: nie rób tego jeśli nie chcesz mieć na sumieniu ludzi, zwierząt, dobytku życia swojego czy sąsiada. Szukasz wrażeń i adrenaliny ?? Zapisz się do OSP Wińsko i zostań bohaterem – nie frajerem.

Prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Wińsku

                                                             Tomasz Woch

 

 

Dodatkowo warto zauważyć, że coraz więcej jest instalacji monitoringu, zarówno prywatnych, jak i  zakładanych np. przez Lasy Państwowe fotopułapek.  To zwiększa możliwość zidentyfikowania podpalacza. A wówczas trzeba liczyć się ze srogimi karami finansowymi  – Ustawa o ochronie przyrody oraz Ustawa o lasach przewiduje za wypalanie traw karę nagany, aresztu lub grzywny, której wysokość może wynieść od 5 tys. do 20 tys. zł. Co więcej, jeśli w wyniku podpalenia trawy dojdzie do pożaru, który sprowadzi zagrożenie utraty zdrowia lub życia wielu osób albo zniszczenia mienia wielkich rozmiarów, wtedy sprawca – zgodnie z zapisami Kodeksu karnego – podlega karze pozbawienia wolności nawet do 10 lat.

Ponadto jeśli podpalacz korzysta z dotacji, grożą mu również dotkliwe kary, które nakładać może Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Zakaz wypalania gruntów rolnych jest jednym z warunków, których rolnicy zobligowani są przestrzegać, aby móc ubiegać się o płatności bezpośrednie oraz płatności obszarowe w ramach PROW 2014-2020. W przypadku jego złamania ARiMR może nałożyć na rolnika karę finansową zmniejszającą wszystkie otrzymywane przez niego płatności o 3 proc. W zależności od stopnia winy, może zostać ona obniżona do 1 proc. bądź zwiększona do 5 proc. Jeszcze wyższe sankcje przewidziane są dla tych, którzy świadomie wypalają grunty rolne – muszą oni liczyć się z obniżeniem płatności nawet o 25 proc. Agencja może również pozbawić rolnika całej kwoty płatności bezpośrednich za dany rok, jeśli stwierdzone zostanie uporczywe wypalanie przez niego traw.