Groził ekspedientce bronią, bo myślał, że jest obserwowany

0
474
KPP w Lubinie

W centrum miasta, w sklepie z bielizną, agresywny klient groził ekspedientce  pistoletem pneumatycznym.
Mężczyznę zdenerwował fakt, że był w sklepie obserwowany i wydawało mu się, że kobieta posądza go o chęć kradzieży. Swoje frustracje wyładował mierząc do niej z pistoletu. Jak mówią policjanci, gdy został zatrzymany dopiero dotarło do niego co zrobił.

To niebezpieczne wydarzenie miało miejsce w centrum Lubina. Policjanci otrzymali zgłoszenie, że w jednym ze sklepów z bielizną młody mężczyzna wulgarnie groził 49- letniej ekspedientce pozbawieniem życia, przy czym wyjmując z podręcznej saszetki przedmiot przypominający broń palną wymierzył w jej kierunku.

Dzięki dokładnemu opisowi, sprawca szybko został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Napastnik to 23 – letni mieszkaniec gm. Chocianów. Początkowo zaprzeczał, aby wyciągał w kierunku pokrzywdzonej broń. Po chwili dotarło do niego co zrobił i mocno skruszony przepraszał za swoje nerwowe zachowanie. Tłumaczył się, że będąc z partnerką w sklepie i dokonując zakupów, czuł się obserwowany przez ekspedientkę i zdawało mu się, że ta myśli, że chce coś ukraść. Kobieta jednak widząc niezdecydowanie klientów chciała tylko coś doradzić. Agresja słowna mężczyzny przerodziła się w groźby, kiedy pracownica poprosiła go o należyte zachowywanie się. Nie pomogły nawet prośby jego partnerki, aby się uspokoił – podał Krzysztof Pawlik, zastępca oficera prasowego KPP w Lubinie.

Jak dodał, przy zatrzymanym ujawniono broń pneumatyczną krótką, działającą na sprężone powietrze, która nie była naładowana kulkami, lecz miał on też przy sobie magazynek do pistoletu i kulki, które zostały mu zatrzymane.

Policjanci ponadto przeszukali mieszkanie zatrzymanego w celu ustalenia, czy nie jest on w posiadaniu innej broni lub przedmiotów pochodzących z przestępstwa albo służących do jego popełnienia. Sprawca usłyszał zarzuty i za przestępstwo którego się dopuścił odpowie przed Sądem, za co grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności – powiedział Krzysztof Pawlik.