Zapłacimy więcej za prąd

0
158
Fot. spidersweb.pl

Klienci grupy Tauron otrzymają w przyszłym roku wyższe rachunki za prąd – średnio o 12 procent.

Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy za sprzedaż energii i jej dystrybucję. Za te dwa elementy odbiorcy są rozliczani osobno. Jeśli jednak kupują energię w tej samej firmie, która ją też przesyła, obie pozycje znajdują się na jednej fakturze.

Dystrybucją energii na Dolnym Śląsku zajmuje się Tauron Dystrybucja. Jego siostrzana spółka, Tauron Sprzedaż, jako jedyna przedstawiła nowe ceny energii na rok 2020 na poziomie możliwym do przyjęcia przez Urząd Regulacji Energetyki. Pozostałe firmy – PGE, Enea oraz Energa – chciały pobrać od swoich klientów zbyt wysokie opłaty.

– Nie mogłem przychylić się do wniosków przedsiębiorstw, które pomimo kilku rund negocjacji nie zdecydowały się przystać na poziom taryf akceptowalny z punktu widzenia nadrzędnych celów regulacji – wyjaśnia Rafał Gawin, prezes URE. – Przekazane przez sprzedawców informacje oraz porównanie warunków funkcjonowania rynku energii elektrycznej w roku 2019 z przewidywaniami na rok 2020 nie uzasadniają, w naszej ocenie, oczekiwanego przez przedsiębiorstwa wzrostu przychodu.

Oznacza to, że trzy firmy będą musiały sprzedawać gospodarstwom domowym prąd po dotychczasowych stawkach. Podwyżki obejmą zatem wyłącznie klientów Tauronu. Od 1 stycznia średni wzrost kwoty rachunku klientów detalicznych obsługiwanych kompleksowo (sprzedaż i dystrybucja) wyniesie ok. 12 proc. Jak wylicza URE, podwyżka wyniesie do 9 złotych miesięcznie.

W lepszej sytuacji są osoby, którym Tauron jedynie przesyła energię. Taryfy dystrybucyjne u tego operatora wzrosną o 2,8 proc., co oznacza o maksymalnie 1,46 zł miesięcznie więcej. To pierwszy zauważalny wzrost cen dla odbiorców indywidualnych od 2018 r.

– To, że odbiorcy końcowi na swoich rachunkach za energię elektryczną nie widzieli większych kosztów energii, to zasługa „zamrożenia cen”, wprowadzonego przez ustawodawcę jako rozwiązanie wyjątkowe – tłumaczy Rafał Gawin. – Jednak nie oznacza to, że koszty realnie ponoszone przez przedsiębiorstwa energetyczne pozostały na niezmienionym poziomie w 2019 roku. Wprost przeciwnie, ustawowe wprowadzenie systemu rekompensat było spowodowane tym, że ceny energii rosły, a rekompensaty dla przedsiębiorstw energetycznych (sprzedawców) miały pokryć różnicę pomiędzy rzeczywistymi wyższymi kosztami a niezmienionymi cenami dla odbiorców końcowych – dodaje.

źródło: lubin.pl