5 mln złotych dla Polskiego Związku Łowieckiego na walkę z ASF

0
48
Fot. www.tygodnik-rolniczy.pl

Polski Związek Łowiecki otrzyma z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dofinansowanie w kwocie prawie 5 mln zł na zakup 203 chłodni do przechowywania tusz dzików pozyskanych w strefach występowania ognisk wirusa afrykańskiego pomoru świń.

Zastępca Prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Roman Wójcik podpisał umowę dotacji dla PZŁ. Jak wyjaśniono, wraz z odstrzałem znacznej liczby dzików konieczne jest ich bezpieczne magazynowanie w chłodniach do czasu uzyskania wyników badań. Chłodnie mają być rozmieszczone na terenie 4 województw: podlaskiego, lubelskiego, mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego, a także w miejscach ewentualnego wystąpienia nowych ognisk ASF. Chłodnie zostaną przekazane w użyczenie poszczególnym kołom łowieckim.

Przypomnijmy, że do tej pory stwierdzono 1730 przypadków ASF u dzików. Obecnie wszystkie dziki pozyskane w strefach – bez względu na ich stan epidemiologiczny – trafiają do utylizacji. Dzięki projektowi dziki z chłodni, których badania w kierunku ASF będą ujemne, zostaną przekazane do przetwórstwa i konsumpcji, przez co zmniejszy się również ilość potencjalnych odpadów w środowisku. Przedsięwzięcie „Ograniczanie rozprzestrzeniania się wirusa ASF” zostało sfinansowane z Programu priorytetowego „Racjonalna gospodarka odpadami. Selektywne zbieranie i zapobieganie powstawaniu odpadów”. Jego zakończenie przewidywane jest na 31 sierpnia 2018 roku.

Polowanie na dziki w trzech województwach

Tymczasem Dania poinformowała, że chcąc zatrzymać napływ dzików zbuduje na granicy z Niemcami 70-kilometrowe ogrodzenie, które ma na celu ochronę duńskich producentów wieprzowiny. Rozprzestrzenianie się choroby na wschodzie Europy budzi obawy w Danii, która jest jednym z największych na świecie eksporterów trzody chlewnej i wieprzowiny. Rząd Danii opowiada się za wyższymi karami za nielegalny import żywności oraz za nieodpowiedni stan pojazdów służących do transportu zwierząt. Duńczycy wiedzą, jak poważne konsekwencje mogłoby mieć wystąpienie wirusa w ich kraju, dlatego już teraz chcą przedsięwziąć wszelkie możliwe środki, aby zapobiec pojawieniu się choroby. Do hodowców w całym kraju wysłano już broszury, w których znajdują się informacje dotyczące źródeł choroby, wskazówki w jaki sposób zabezpieczyć gospodarstwo oraz jak wyglądają pierwsze objawy afrykańskiego pomoru świń.

Wirus ASF w Europie

Z kolei rumuńskie służby weterynaryjne poinformowały 14 marca o nowym ognisku ASF w gospodarstwie utrzymującym 5 tuczników. Wszystkie świnie padły z powodu choroby. Gospodarstwo znajduje się w Bercu Nou w regionie Satu Mare, w pobliżu granicy z Ukrainą oraz z Węgrami. W tym samym regionie latem 2017 roku potwierdzono dwa ogniska afrykańskiego pomoru świń w dwóch gospodarstwach przydomowych, a kolejne ognisko zostało wykryte w styczniu 2018 roku w stadzie utrzymującym 38 świń.

Wobec braku dokładniejszych informacji od władz rumuńskich na temat źródła zakażenia powstają podejrzenia, że ilość wirusa w środowisku może rosnąć ze względu na obecność zarażonych dzików. Gospodarstwo znajduje się zaledwie 4 km od ostatniego ogniska odnotowanego przez Rumunię, cztery kilometry od granicy z Ukrainą, gdzie krążenie wirusa jest wysokie u świń i dzików i 4 km od granicy z Węgrami, które do tej pory nie powiadomiły o obecności choroby na swoim terytorium.

źródło: tygodnik-rolniczy.pl