Dziś 4 maja, Dzień Strażaka

0
1030

Strażacy cieszą się ogromnym zaufaniem społecznym. To z ich pomocy korzystamy, kiedy wybuchają pożary, zdarzają się wypadki samochodowe, posesje są zalewane przez wodę, istniej zagrożenie chemiczne, a nawet kiedy trzeba udzielić pomocy medycznej.
Przed strażakami stawia się wiele zadań, ich zakres jest bardzo szeroki. Ratują ludzkie życie i mienie, a niekiedy i zwierzęta domowe lub te żyjące na wolności. Dziś, 4 maja przypada Dzień Strażaka.

Rozmowa z Jarosławem Kozakiem, komendantem Ochrony Przeciwpożarowej Gminy Wińsko, który jest jednocześnie zawodowym strażakiem pracującym w KP PSP w Wołowie.

Dziś Dzień Strażaka. Jak zazwyczaj obchodzili to święto strażacy-ochotnicy z gminy Wińsko?

Jarosław Kozak: – Przez ostatnie lata dzień strażaka był organizowany na terenie powiatu wołowskiego z jednej z trzech gminy co roku inny gmina. W  tym roku miał się odbyć w gminie Brzeg  Dolny .Na obchodach były przyznawane medale za zasługi dla pożarnictwa,  nagrody rzeczowe oraz pieniężne wyróżnienia otrzymywali strażacy ochotnicy z Gminy Wińsko, Gminy Wołów  i Gminy Brzeg Dolny a także awanse zawodowe w Państwowej Straży Pożarnej w Wołowie oraz Zakładowej Służby  Ratowniczej Rokita w Brzegu Dolnym.

– A jak święto będzie wyglądało w tym roku?

Jarosław Kozak: – W tym roku ze względu na pandemie nie odbędą się tak huczne obchody jak w latach ubiegłych.

– Jak wygląda praca strażaka w dobie pandemii?

Jarosław Kozak: – Podczas pandemii praca strażaka nie zmieniła się w dalszym ciągu mamy szkolenia oraz ćwiczenia na placu Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Wołowie wyjeżdżamy do zdarzeń takich jak pożary, miejscowe zagrożenia. Jest  także dużo wyjazdów do zdarzeń medycznych ze względu  na brak w danym czasie Pogotowia Ratunkowego na terenie Powiatu Wołowskiego, wtedy jesteśmy  zmuszeni do należytej ostrożności osobistej jeśli jest potwierdzenie zarażeniem korona wirusem ubieramy się w ubrania które ograniczą zarażeniem się strażaka.

– Lasy, pola, łąki i rowy są bardzo suche. Ostatnie deszcze trochę poprawiły sytuację, ale wilgotność nadal jest na bardzo niskim poziomie. Czy mimo wielu apeli, możliwości nałożenia kar, a nawet zabrania dotacji zdarzają się rolnicy, którzy nadal wypalają suche trawy?Co uważa Pan za najbardziej niebezpieczne podczas wypalania traw?

Mat. OSP Wińsko

Jarosław Kozak: – Podczas wypalania trawa oczywiście ginie dużo zwierząt. Jest też duże zagrożenie jeśli trawy są wypalane przy zabudowaniach gospodarczych silny wiatr może łatwo przerzucić ogień na pobliskie budynki. Narażone są też oczywiście lasy.

Mat. OSP Wińsko

– Do jakich zdarzeń najczęściej wyjeżdżacie?

Jarosław Kozak: – Wiosna to oczywiście pożary traw, nieużytków rolnych. Na terenie naszego powiatu są miejsca, które co roku jak nadejdzie wiosna to pali się sucha trawa oraz trzcina. Miejsca te są niezagospodarowane i oczywiście po zimie nieładnie wygląda, osoby nieodpowiedzialne podpalają, aby znikło zakrzaczenie oraz śmieci, które zostały tam wcześniej wyrzucone.
Lato to oczywiście usuwanie gniazd os oraz szerszeni które są groźne dla człowieka. Podczas żniw dochodzi do wielu pożarów zbóż oraz słomy.
Warto też nadmienić o zimie, ponieważ w okresie tym dochodzi do wielu pożarów kominów. Właściciele swoich domów zapominają o czyszczeniu przewodu kominowego, sadza która nie jest wybierana łatwo się zapali, a to jest bardzo niebezpieczne ponieważ może doprowadzić do pożaru domu. Jest także dużo wypadków drogowych na terenie naszego powiatu.

– Czego powinniśmy życzyć strażakom w dniu ich święta?

Jarosław Kozak: – Przede wszystkim Zdrowia!! Stare porzekadło mówi ILE WYJAZDÓW TYLE POWROTÓW!!!