Ranczo Rajczyn – historia, która zaczęła się w poprzednim stuleciu

3
3261

Rozmawiamy z Tomaszem Litwickim, który z miłości do Katarzyny Kondrak i koni, pozostawił życie we Wrocławiu i poświęcił się budowaniu własnego rancza.

Ranczo Rajczyn to miejsce wyjątkowe. Zawsze się zastanawiałem co kieruje młodym człowiekiem, który zostawia karierę w korporacji w dużym mieście, zmienia swoje życie o 180 stopni?

Ja pochodzę z Wrocławia, a moja narzeczona Kasia z Nowej Rudy. I właśnie w Nowej Rudzie poznaliśmy się na Ranczo Overo. Kasia tam pracowała, jest przewodnikiem turystyki konnej PTTK. A ja przyjeżdżałem tam jako turysta, żeby pojeździć sobie na koniu i odreagować życie w wielkim mieście. Nasze spojrzenia się spotkały i tak się zaczęła wspólna droga. A dlaczego wyjechaliśmy z miasta na wieś? Jak byłem małym dzieckiem bardzo lubiłem zwierzęta i zawsze spędzałem z nimi czas. Byłem szczęśliwym posiadaczem zamszowych figurek koni. Tworzyłem dla nich stajnie, boksy i pastwiska. Przyszedł taki czas w liceum, kiedy zacząłem się zastanawiać, co będę robił w życiu. I dzięki pewnej retrospektywie z dzieciństwa postanowiłem, że zajmę się budowaniem. Skończyłem studia na Politechnice Wrocławskiej, potem była praca w korporacji, czyli 12 godzin przed komputerem, zarwane noce i siedzenie do 6 rano. Prowadziłem też swoją firmę projektową.

Rozumiem, że to co osiągnąłeś wtedy, nie dawało Ci pełni szczęścia?

To był taki czas, że znów zastanawiałem się co chciałem robić będąc dzieckiem i przypomniałem sobie o moich figurkach koni. Zapragnąłem zostać współczesnym kowbojem i móc na tym zarabiać. Do Rajczyna trafiłem za moim tatą, który dostał pracę w okolicy i ciężko mu było dojeżdżać z Wrocławia. Teraz on nam pomaga przy koniach w wolnych chwilach i razem działamy i budujemy to miejsce.

Przeglądając chociażby waszą stronę internetową możemy przeczytać, że w pracy z końmi wykorzystujecie naturalne metody szkoleniowe. Zdradzisz nam szczegóły?

Specjalizujemy się w tej dziedzinie. Metody naturalne skupiają się na koniu i jego odczuciach. Nie stosujemy tresury i przemocy. Dzięki temu proces szkoleniowy przebiega zdecydowanie szybciej. Koń nigdy nie będzie szukał ucieczki jak nie wykonać danego ćwiczenia. Ta metoda jest dużo bardziej skuteczna niż siłowe sposoby przymuszania zwierzęcia do pracy. Podobnie jak w korporacji – nikt nie lubi być przymuszany. My chcemy mieć konia uważnego, żeby patrzył, co my robimy i czekał na nasze polecenie.

Ile obecnie koni przebywa w Ranczo Rajczyn?

Na tę chwilę mamy 5 zwierząt, na których mogą jeździć ludzie. Mamy także jednego konia profesora, którego zabieramy w podróż po Polsce na różne szkolenia. Pokazujemy techniki pracy z koniem, a nasz profesor jest idealnym nauczycielem. Oprócz naszych zwierząt, przyjmujemy maksymalnie 3 dodatkowe konie na trening. Mamy misję szerzenia jeździectwa.

Oprócz realizacji waszych marzeń w Ranczo Rajczyn przygotowaliście solidną ofertę dla swoich gości.

W Ranczo Rajczyn jeździmy konno cały rok, można do nas przyjechać w każdym miesiącu i o każdej porze dnia. Jeździmy w ciepłe i zimne dni, kiedy świeci słońce lub pada deszcz, w dzień i w nocy. Nie ma złej pogody do jazdy konno, są tylko źle ubrani kowboje. Kiedyś przyjechały do nas dwie dziewczyny, które chciały pojeździć w deszczu. Niestety one się na to nie przygotowały i całe zmokły, ale były szczęśliwe bo byliśmy jedyną stajnią, która chciała tak długo jeździć w strugach deszczu. Przede wszystkim zapraszamy na naukę jazdy konnej. Jesteśmy dopasowani do każdego stopnia zaawansowania jeźdźca. Pomagamy także przełamywać lęki przed koniem. Są takie osoby, które się boją, ale przyjeżdżają, żeby oswoić się ze zwierzęciem. Wspomniany koń profesor idealnie nadaje się dla początkujących. On sam pilnuje, żeby jeździec z niego nie spadł. Jest takim misiem do przytulania. Mamy kamizelki, kaski i wszystko co potrzebne, aby zachować maksimum bezpieczeństwa.

Zawsze marzyłem, żeby zrobić kilkudniową wycieczkę konną…

Nie ma problemu. Przygotowujemy nową ofertę, tzw. rajd traperski. Wyjeżdżamy na koniach na 3 dni i nocujemy pod gołym niebem. Na nocleg i postój dowozimy namioty i śpiwory, bo konie takiego ciężaru nie udźwigną. A dla najbardziej wytrwałych pakujemy na sakwy zupełne minimum i wyruszamy w trasę. Rajd Traperski odbywać się będzie tylko latem.

Zapraszamy zatem do Ranczo Rajczyn. Dziękuję za rozmowę.

Ranczo Rajczyn można także polubić na Facebook oraz odwiedzić stronę internetową www.RanczoRajczyn.pl

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć!